sobota, 15 czerwca 2013

Szyjogrzej z kapturem

Całkiem niespodziewanie, jakby w przypływie szaleństwa, zakupiłam włóczkę mieniącą się różnymi odcieniami zieleni i błękitu. Chyba te kolory mnie zaczarowały. Jako, że zakup nie był planowany nie bardzo wiedziałam co z niej zrobić. I tak wpadłam na pomysły zrobienia szalika z kapturem :-) 
 
 
Nie jest to prawdziwy szyjogrzej ale nazwa tak mi się spodobała, że postanowiłam ją w tym przypadku zastosować :-D
 
A wykonanie szala jest bardzo proste.
Na druty nabrałam 50 oczek i tak sobie je przerabiałam ściegiem ściągaczowym podwójnym do wysokości 160 cm (wykorzystując tutejsze miary dowiedziałam się, że mój szal ma ponad 5 stóp długości :-P)
 
 
Następnie złożyłam go na połowę tak żeby krawędzie były na takiej samej wysokości i połączyłam.

 
Aby połączyć oba końce szala dobrałam do istniejących już na drucie oczek:
- 30 na środek kaptura
- 50 na drugim końcu (wkłówałam drut w każde oczko splotu i przeciągałam nitkę).
W ten sposób utworzyła się płaszczyzna o szerokości 130 oczek. Od tego momentu zaczęłam wyrabiać kaptur.

 
Na wysokości 35 cm można zakończyć wszystkie oczka i zszyć kaptur.
Mi zachciało się to robić bez szycia :-) dlatego też żółtą nitką wyznaczyłam sobie środek robótki i przerabiałam następująco (opis tylko dla środkowych oczek, pozostałe jak schodzą z drutu. Ważne aby w tym przypadku pamiętać która strona kaptura będzie "prawa" czyli widoczna, a która "lewa")
- 2 oczka prawe, 2 oczka przerobione razem na prawo, 2 oczka prawe. Powtórzone 5 razy w co drugim rzędzie. Rzędy "lewe" jak schodzą z drutu.
- 3 oczka środkowe przerobione razem na prawo. 2 powtórzenia w co drugim rzędzie
- 2 oczka środkowe przerabiane razem na prawo i tak do końca robótki, przy czym od tego momentu nie przerabiamy już pozostałych oczek. Znajdują się ond na dwóch drutach a ja zbierałam tylko te od środka. W ten sposób tworzymy "szef" kaptura.
 
A tak wygląda szyjogrzej z kapturem w całej okazałości :-)
 
Swoją drogą mam wrażenie, że niektóre włóczki lepiej wyglądają na kłębku niż na gotowym produkcie :-) Czy też macie takie wrażenie?

 
Pozdrawiam :-)
 
 

7 komentarzy:

  1. Nie ma to jak dzierganie szala na lato:) Moja rodzinka turla się ze śmiechu, bo ja obecnie dziergam czapkę i szalik - Ciasteczkowy Potwór. Tak mnie zafascynowała włóczka, jej kolor i faktura, że musiałam wrzucić ją na druty:) A że pora nie ta...
    A co do melanżowych włóczek - to ryzykowna sprawa. Czasem tak się układają złośliwie, że jedna strona robótki jest jasna, a druga ciemna, albo tak się pomieszają, że nie widać efektu.
    Na szczęście w Twojej robótce wszystko wygląda ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimowych produkcji cała torba :-) trzeba robić zapasy :-) chętnie tego Ciasteczkowego Potwora zobaczę :-) dzięki za miłe słowa pozdrawiam

      Usuń
  2. Rewelacyjny pomysł :)) Mi włoczka nawet bardziej się w robótce podoba, niż w kłębku, obłędne ma kolory :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te kolory mnie urzekły :-) dziękuję za miłe słowa :-)

      Usuń
  3. Ale super patent:) chyba sama go przetestuję:)) A kolorki boskie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :-) łatwy sposób na coś fajnego :-)

      Usuń
  4. Piękne rzeczy robisz, proste, a takie inne :) Podobają mi się Twoje pomysły:) Szyjogrzej z kapturem Rewelacja:)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...